5.00 (1 głosów)

Ocena

ocena
5.00

Dwór Turowice

Kategoria: Gmina Jasieniec


Właściciele i majątek
W 1564 roku Turowice należały do Jana i Mikołaja tudzież Jana i Marcina Turowskich.
W 1619 roku części w Turowicach i Woli Turowskiej nabył od Zamojskiego Jakub Lewicki h. Prawdzic, syn Jana i Elżbiety Podstolskiej, żonaty z Marią Serocką. W 1635 roku sprzedał je nieznanemu z imienia Rudowskiemu.
Do 1723 roku części na Turowicach były własnością Franciszka Antoniego Dybowskiego h. Brodzic, syna Gabriela (komornika ziemskiego warszawskiego) i Anny Turowskiej. Franciszek był trzykrotnie żonaty. Pierwszą jego żoną była Dorota Jeżewska h. Prus (I - Turzyna). Ślub odbył się w 1747 roku w Babicach. Para miała syna - Tomasza. Drugą żoną Franciszka, który posiadając brata Franciszka używał drugiego imienia Antoni, była Katarzyna Płochocka, podczaszanka nurska. Z Katarzyną Antoni miał syna Jana. Trzecią żoną była Marianna Drozdowska, z którą miał synów: Karola, Józefa, Feliksa, Wincentego i Stanisława oraz córki: Salomeę i Elżbietę.
W 1728 roku Turowice były własnością Wacława Babskiego h. Radwan - żonatego z Ewą Turowską - oraz jego synów Pawła, Wawrzyńca, Jana i Wojciecha. Wacław i Ewa mieli również dwie córki - Mariannę i Konstancję.
W 1731 roku swoje prawa do Turowic i Turowskiej Woli Wacław Jarzyna h. Trzaska (Biała) odstąpił Chryzostomowi, synowi Adama. Wacław Jarzyna był synem Adama i Zofii Turowskiej. Zofia była drugą żoną Adama Jarzyny, pierwszą zaś była Petronela Dańkowska.
W 1748 roku wprowadzony do Turowic został Władysław Kłodnicki h. Łada, syn Michała, podstolego bracławskiego i Teresy Joanny Dąbrowskiej. W 1741 roku Wacław ożenił się z Marianną Boską h. Jasieńczyk, córką Andrzeja i Konstancji Brzostowieckiej. Para doczekała się co najmniej czterech córek: Franciszki, Scholastyki, Katarzyny i Bogumiły.
W 1757 roku Antoni Janiszewski, syn Jacka (Jacentego) i Konstancji Łuszczewskiej h. Pierzchała (Roch III), cześnik nurski, sprzedał części w Turowicach Piotrowi Osieckiemu, żonatemu z jego siostrą Marianną. Antoni był wnukiem Jerzego Pawła Janiszewskiego i Katarzyny Turowskej.
W 1773 roku części na Turowicach nabył Michał Babski h. Radwan, syn Józefa i Petroneli Józefy Potrykowskiej. Michał w 1772 roku został podstolim wendeńskim. Był dwukrotnie żonaty. Pierwszą jego żoną była Anna Miaskowska, z którą miał syna Józefa. Drugą żoną była Helena Służewska h. Radwan, z którą miał synów: Feliksa, Jana, Franciszka, Kazimierza, Leona i Ludwika. W 1787 roku para nabyła wieś Siodło.
Pod koniec XVIII wieku Turowice miały czterech właścicieli: Cieszewskiego, Dąbrowskiego, Rożeckiego i Rylskiego.
Bonawentura Dąbrowski h. wł. był synem Józefa i Barbary Żelaskowskiej. Żonaty z Franciszką Hann, z którą miał syna Samuela Antoniego Dąbrowskiego (ur. 10 czerwca 1774 roku w Turowicach, zm. 22 czerwca 1838 roku w Warszawie). Samuel Antoni był znanym malarzem ściennym, al fresco, architektur i widoków. Był uczniem Franciszka i Antoniego Smuglewiczów, następnie Jana Bogumiła Plerscha. Po ukończeniu nauk pełnił funkcję malarza nadwornego u Ogińskich w Słonimie. Kolejno pracował u cystersów w Oliwie, u Mostowskich w Tarchominie oraz hrabiów Sobolewskich w Warszawie.
Wojciech Rylski żonaty był z Katarzyną Gębską h. Gryf, córką Macieja i Marianny Wolińskiej. Z małżeństwa urodzili się: Jan, Wojciech Józef, Sylwester Hipolit, Tomasz Jan, Marcjanna Agnieszka, Mateusz Józef i Feliks (ur. 14 stycznia 1770 roku w Turowicach, zm. 16 sierpnia 1823 roku w Warszawie).

Na początku XIX wieku Turowice, Wólka Turowicka i Widowa należały do sióstr Teresy i Józefy Rozeckich, być może córek Józefa i Barbary.
Teresa zmarła jako panna 23 września 1854 roku w Osadzie Błędów, licząc 72 lata.
Józefa była żoną Józefa Puchały h. wł., z którym miała dwóch synów - Emiliana (zm. 23 grudnia 1856 roku w Osadzie Błędów) i Kaliksta (ur. w Warszawie, zm. 30 stycznia 1868 roku we Wrocławiu). Być może jako wdowa poślubiła następnie Anzlema Niedźwiedzkiego, kapitana WP, syna Marcina i Katarzyny, urodzonego w Kołobyszkach w guberni grodzieńskiej. Zmarła 8 maja 1848 roku w Osadzie Błędów w wieku 62 lat. Po śmierci Józefy Anzelm ożenił się z Wandą Kętrzyńską. Zmarł w Osadzie Błędów 8 czerwca 1851 roku.

21 lipca 1804 roku Turowice wraz z częścią Wólki Turowskiej i Widowem od sióstr Teresy Rozeckiej i Józefy z Rozeckich Puchała nabył Feliks Swieszewski h. Grabie. Suma transakcji wynosiła 27.045 talarów i 16 srebrnych groszy.

Feliks żonaty był z Józefą Bibianą Ksaweryną Czarnowską h. Grabie, urodzoną w Wólce Kozłowskiej, córką Rocha (podczaszego nurskiego) i Brygidy Klickiej h. Prus. Para miała co najmniej dwoje dzieci: Ludwikę i Adama Józefa Konstantego.
Feliks Swieszewski pełnił funkcję sędziego ziemskiego warszawskiego (1796) oraz sędziego Trybunału Cywilnego I Instancji Departamentu Warszawskiego. Zmarł 6 maja 1813 roku. Jego żona zmarła w Warszawie 27 lipca 1824, przeżywszy 59 lat. Pochowana została na warszawskich Powązkach.

Po śmierci Feliksa, Turowice wraz z innymi dobrami jakie posiadał, odziedziczyły jego dzieci - Ludwika i Adam.
Adam Józef Konstanty Kazimierz Swieszewski h. Grabie urodził się w Warszawie. 26 lutego 1851 roku, mając 49 lat, poślubił Katarzynę Kunegundę Metlińską, swą gospodynię, urodzoną w Żabiej Woli, córkę Baltazara i Felicjanny z Szatkowskich. Ślub odbył się w warszawskim kościele pijarów. Po ceremonii “młoda” para udała się do dóbr Osowiec, będących własnością Adama.
Warto wspomnieć, iż pięcioro ich dzieci urodziło się wiele lat przed ślubem. Byli to: Feliks Józef Kajetan (ur. w 1836 roku w Osowcu, zm. 12 października 1837 roku w Osowcu), Konstanty Feliks Józef Adam (ur. 16 stycznia 1838 roku w Osowcu), Mieczysław Bolesław Wojciech Adam (ur. 29 marca 1840 roku w Osowcu, zm. 1 grudnia 1909 roku), Józefa Bibiana Ksaweryna Ludwika (ur. 30 listopada 1843 roku w Osowcu) oraz Roman Maciej Kazimierz Adam (ur. 24 lutego 1844 roku).
Katarzyna Swieszewska zmarła 17 maja 1859 roku, przeżywszy zaledwie 41 lat. Adam zmarł 25 stycznia 1871 roku, w wieku 70 lat. Oboje pochowani zostali na warszawskich Powązkach.

Ludwika Marianna Józefa Swieszewska urodziła się 11 kwietnia (lub 26 listopada) 1791 roku w Warszawie. 5 listopada 1815 roku poślubiła w Warszawie Wincentego Zielińskiego h. Ciołek, podprefekta powiatu siedleckiego. Wincenty urodził się 24 maja 1785 roku w Warszawie. Był synem Gabriela (dziedzica Falborza) oraz Krystyny Szczerbińskiej. Przynajmniej w latach 1821-33 pełnił funkcję pisarza Sądu Apelacyjnego Królestwa Polskiego. Był również sędzią Trybunału Cywilnego Gubernii Warszawskiej. Za zasługi na polu zawodowym został odznaczony Znakiem Honorowym za 25 lat Nieskazitelnej Służby.
Wraz ze swą żoną doczekali się co najmniej sześciorga dzieci: Józefa Stanisława (ur. 13 listopada 1816 roku, zm. 3 marca 1868 roku w Warszawie), Feliksa Kazimierza (zm. 23 stycznia 1876 roku), Ksawerego Wincentego Ludwika (ur. 31 października 1821 rok w Warszawie), Konstantego Ignacego (ur. 17 lutego 1825 roku w Warszawie, zm. 21 sierpnia 1855 roku w Warszawie), Marianny Anny Józefy (ur. 1 lutego 1828 roku w Warszawie, zm. 30 stycznia 1885 roku) i Juliana Ignacego Wincentego (ur. 15 lutego 1833 roku w Warszawie, zm. 14 stycznia 1899 roku w Turowicach).

17 września 1822 roku rodzeństwo Adam i Ludwika (już Zielińska) zawarli między sobą akt działowy, na mocy którego Adam otrzymał m.in: Osowiec, Zalesie, Musuły, Adamowiznę i Przeszkodę. Ludwice przypadły m.in Turowice oraz części w Łaniętach (pow. przasnyski).
Będąc już jedyną właścicielką Ludwika Zielińska nabyła 10 lipca 1833 roku od Łuszczewskich część Wólki Turowskiej, należącą wcześniej do dóbr Jasieniec. W ten sposób stała się właścicielką całej Wólki Turowskiej. Transakcja opiewała na kwotę 17.500 złotych.

21 lipca 1859 roku zmarł w Warszawie Wincenty Zieliński, niecały rok później (13 maja 1860 roku) zmarła, również w Warszawie, Ludwika. Oboje zostali pochowani na warszawskich Powązkach.

Po śmierci Ludwiki dobra odziedziczyło czworo jej dzieci: Józef, Feliks, Marianna i Julian. Między sobą ustaliły one, iż Turowicami oraz osadą Grocka Wola, będzie administrował Julian. Kamienicą przy ulicy Leszno w Warszawie, pozostałą w spadku po ojcu administrowała Marianna. W 1862 roku Józef nabył dobra Sułkowice (sprzedał je 2 lata później). Na pokrycie kosztów zakupu odsprzedał swoją część kamienicy bratu Feliksowi. W ten sposób Feliks stał się właścicielem połowy budynku, a niebawem również jego administratorem.
Najstarszy syn Wincentego i Ludwiki, Józef zmarł w 1868 roku bezżennie i bezdzietnie. Jego część majątku została podzielona pomiędzy pozostałe rodzeństwo. Te, 7 kwietnia 1868 roku, zawarło między sobą akt działowy, na mocy którego jedynym właścicielem Turowic stał się Julian. Trzeba jednak zaznaczyć, iż były to dobra już uszczuplone. W 1866 roku na skutek ukazu o uwłaszczeniu włościan w Królestwie Polskim z 1864 roku wydzielono z dóbr Turowice obszar 181 mórg i 76 prętów, z dóbr Wólka Turowska wydzielono obszar 9 morgów i 168 prętów.

Z potomstwa Wincentego i Ludwiki Zielińskich na szczególną uwagę zasługuje ich syn - Feliks. Za młodu w Warszawie pobierał nauki w szkole praktyczno-pedagogicznej. Następnie ukończył on prawo i administrację na Uniwersytecie Królewieckim. W 1837 roku wszedł do służby rządowej w Trybunale Cywilnym guberni warszawskiej. Cztery lata później został mianowany patronem. Uczestniczył w pracach nad ostatecznym przekładem polskiego Kodeksu Karnego dla Królestwa. W 1847 roku został adwokatem przy Sądzie Apelacyjnym. W 1854 roku należał do komitetu wyznaczonego do przygotowania uwag nad prawem handlowym w Królestwie. W tym samym roku został urzędnikiem do szczególnych poruczeń przy Dyrektorze Głównym Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Od 1860 roku pełnił funkcję referenta ogólnego zebrania Senatu. Dwa lata później został podsekretarzem stanu, a w 1864 roku sekretarzem stanu przy tejże radzie. Obowiązki te pełnił do 1867 roku. Za zasługi na polu pracy rządowej otrzymał Order Św. Stanisława I klasy.
Ponadto Feliksa zajmowała również literatura. Przez ponad trzydzieści lat był współredaktorem Biblioteki Warszawskiej. Opierając się zawsze na gruncie ściśle naukowym, pisał jasno, ponętnie, czasami posługując się argumentami dialektycznymi, ale niezwykłej mocy i logiki. Jego artykuły czytane były zawsze chciwie i cenione były jak należy, bo wywoływało je zawsze rzetelne poczucie konieczności wyświecenia jakiejś kwestii. Zbierał najszacowniejsze dzieła, a piękna jego i zasobna biblioteka niejednemu i nieraz służyła za obfite i pomocnicze źródło.
Pod koniec życia stan zdrowia trzymał Feliksa zawsze przez pół roku na południu Europy. W styczniu 1876 roku pod włoskim niebem szukał pokrzepienia, niestety znalazł tam tak rychły zgon. Jego ciało przewieziono na początku marca Koleją Warszawsko-Wiedeńską do Warszawy. Po wystawieniu zwłok w Kościele Panny Marii na Lesznie i nabożeństwie, pochowano go w grobie rodzinnym na Powązkach.

Jakkolwiek Turowice już od 1815 roku były w rękach rodziny Zielińskich, wydaje się, iż dopiero Julian rozwinął majątek. To on, jako pierwszy, na stałe zamieszkał w Turowicach. Poprzedni właściciele większość czasu spędzali w swej warszawskiej kamienicy.
Julian utworzył w Turowicach oborę z krowami czystej krwi holenderskiej. Na licznych wystawach rolniczych prezentował również swoje świnie rasy Berkshire, za które otrzymywał nagrody. Dobra znane także były z doskonałych ziemniaków gatunku rio-frio. Co najmniej w latach 1878-80 w Turowicach znajdowała się stacja ogierów rozpłodowych Stada Rządowego Koni w Janowie.
Ponadto Julian Zieliński brał czynny udział w życiu publicznym swych okolic. W 1870 roku znajdował się w komitecie obywatelskim budowy części drogi z Grójca do Warki. Był wiceprezesem (1882), prezesem (1886-89) oraz dyrektorem (1888) Towarzystwa Zaliczkowo-Wkładowego w Grójcu. W towarzystwie tym udzielał się przez 15 lat. W 1883 roku ofiarował szczepy drzew owocowych dla wychowańców Instytutu Moralnej Poprawy Dzieci w Mokotowie, uczących się ogrodnictwa. Również żona Juliana zasłużyła się dla lokalnej społeczności. W 1878 roku była inicjatorką amatorskiego teatru, który w Grójcu wystawił dwie komedie oraz występ muzykalno-wokalny. Dochód z tego przedstawienia zasilił miejscowy szpital św. Piotra. Warto odnotować, iż wraz córką również wystąpiła w granych przedstawieniach.

W 1885 roku folwarki Turowice i Wołka Turowska zajmowały obszar 725 mórg, z czego 426 mórg zajmował folwark w Turowicach. Składało się na niego 355 mórg gruntów ornych i ogrodów, 59 mórg łąk oraz 12 mórg nieużytków. W folwarku stało 6 budynków murowanych i 12 drewnianych. W dobrach znajdowały się również dwa wiatraki.

Julian Zieliński h. Ciołek żonaty był z Józefą Targowską. Ich ślub odbył się 7 kwietnia 1861 roku w Lewiczynie. Józefa Karolina Magdalena Targowska urodziła się 3 listopada 1844 roku w Sarniej Zwoli. Była córką Józefa (dziedzica Lewiczyna, a następnie Tworek i Kociszewa) i Balbiny Zawadzkiej. W latach 1890-95 była właścicielką dóbr Jurki. Małżeństwu urodziło się czworo dzieci: Julia Ludwika Balbina (ur. 22 kwietnia 1862 roku w Turowicach, zm. 12 września 1932 roku), Kazimierz Józef Wincenty (ur. 14 sierpnia 1863 roku w Turowicach, zm. 21 września 1863 roku w Turowicach), Witold Józef Wincenty (ur. 18 kwietnia 1865 roku w Turowicach, zm. po 1894 roku) i Stanisław Władysław Henryk (ur. 18 listopada 1870 roku w Turowicach, zm. 29 sierpnia 1928 roku).

Józefa Zielińska zmarła 28 kwietnia 1896 roku, jej mąż Julian zmarł 14 stycznia 1899 roku w Turowicach. Oboje zostali pochowani na cmentarzu parafialnym w Lewiczynie.
Jeszcze przed swą śmiercią, w 1895 roku Julian zapisał ¼ dóbr Stanisławowi. Gdy zmarł pozostałe ¾ zostały rozdzielone na wszystkich troje żyjących dzieci: Stanisława, Witolda i Julię. Jeszcze w 1899 roku (24 czerwca) Witold przepisał swą część na brata Stanisława, który w tym momencie stał się posiadaczem ¾ całego majątku.

Julia Zielińska była żoną Wiktora Izydora Stanisława Suskiego h. Pomian, urodzonego 8 maja 1852 roku w Golianach, syna Filipa (dziedzica Golian) i Antoniny Trąbczyńskiej h. Topór. Ich ślub odbył się 18 sierpnia 1880 roku w Warszawie. Z małżeństwa urodziło się pięcioro dzieci: Henryk Feliks (ur. w Golianach w 1881 roku, zm. 22 sierpnia 1881 roku w Warszawie), Maria Antonina (ur. 8 grudnia 1885 roku w Golianach, zm. 19 kwietnia 1955 roku), Wanda Józefa (ur. 8 października 1887 roku w Golianach), Antonina (ur. 31 stycznia 1889 roku w Golianach, zm. w 1890 roku) oraz Julian (ur. 20 lipca 1894 roku, zm. 21 marca 1978 roku w Calgary).
Julia Zielińska była wieloletnią współpracowniczką kobiecych czasopism Bluszcz oraz Kobiety w Świecie i w Domu. 23 kwietnia 1901 roku przepisała na brata Stanisława swoją część (¼) majątku Turowice. Zmarła 12 września 1932 roku. Jej mąż Wiktor zmarł 27 października 1900 roku. Oboje zostali pochowani na warszawskich Powązkach.

Stanisław Zieliński 26 października 1892 roku poślubił w Lipiu Zofię Leontynę Domańską h. Larysza. Zofia urodziła się 11 kwietnia 1872 roku w Daszewie. Była córką Zenobiusza (właściciela dóbr Ginetówka) i Emilii Daszewskiej h. Mścigniew. Parze urodziło się pięcioro dzieci: Stanisław Stefan (ur. 18 sierpnia 1893 roku w Golianach, zm. 20 stycznia 1961 roku), Maria Regina (ur. 7 września 1894 roku w Golianach), Janina Zofia (ur. 22 października 1896 roku w Golianach, zm. w 1987 roku), Zofia (ur. w 1900 roku, zm. 25 października 1986 roku) oraz Jadwiga Józefa.
Stanisław kontynuował rozwój majątku zapoczątkowany przez swego ojca. W 1901 roku nabył folwark Lewiczyn. W Turowicach nadal działała stacja ogierów. W 1913 roku dwa ogiery, Konwikt i Kopernik pokryły łącznie 89 klaczy. Funkcję masztalerza w tym czasie pełnił Kazimierz Gordziewicz.
Stanisław również zmagał się z przeciwnościami losu. 10 lipca 1902 roku nad Turowicami szalała straszna burza z piorunami. Pioruny biły za piorunami. Straty były ogromne. Większość budynków dworskich zostało bez dachu. Zniszczona została oranżeria.
W 1906 roku Stanisław Zieliński został wybrany w wyborach gminnych pełnomocnikiem dwóch gmin (Belsk i Jasieniec) do zjazdu powiatowego przy wyborach do Dumy. Jednak 28 marca został aresztowany i przewieziony do więzienia w Mokotowie. Został skazany na areszt za podpisanie uchwały. Więzienie opuścił 14 kwietnia.
W następnych latach Stanisław Zieliński pełnił funkcję członka Komisji Rewizyjnej Zakładów Rolniczo-Przemysłowych Ziemi Grójeckiej S.A.

O tym jak wyglądał dwór przed I WŚ możemy dowiedzieć się ze wspomnień Juliana Suskiego. W swych wspomnieniach pisze on:


Majątek rodzinny matki był ośrodkiem kultury, posiadał dużą bibliotekę w kilku językach, ulokowaną w specjalnej willi “szwajcarskiej” zbudowanej w parku; miał ładne siedemnastowieczne meble, wiele starych obrazów i porcelany. Babka moja, Józefa z Targowskich, miała szerokie zainteresowania artystyczne i towarzyskie. Warszawskie sfery teatralne i artystyczne z lat popowstaniowych często bywały w Turowicach. Stałymi gośćmi byli Kostrzewski (Franciszek) i Filleborn (Daniel). Karykatury i obrazy Kostrzewskiego zapełniały ściany domu i biblioteki. Dwór turowicki był niezbyt duży, ale wygodny. Pamiętam dobrze wielki jadlny pokój z dwoma dużymi kredensami jesionowymi, z portretem księcia Józefa Poniatowskiego wiszącym pomiędzy nimi, salon o francuskich oknach wychodzących na taras, buduarek pełen sewrskiej porcelany oraz gabinet z kominkiem i wielką sofą. Było w Turowicach wiele obrazów, sztychów i pamiątek z czasów napoleońskich i z roku 1831.

2 sierpnia 1916 roku miał w Turowicach miejsce incydent, który ostatecznie przez kilkanaście lat był rozstrzygany w sądach. Nocą tego dnia rządca majątku Turowice, Jan Kownacki wraz z synem dziedzica - Stanisławem Stefanem wyszedłszy nocną porą w pole, aby przypilnować szkód, wyrządzanych tam przez różnych włóczęgów, znaleźli się w pobliżu drogi do Jasieńca, usłyszeli odgłosy młócenia, i wtedy Zieliński z dubeltówki, którą wziął ze sobą dla bezpieczeństwa, dwukrotnie wystrzelił w powietrze. Po tych dwóch strzałach młócący pszenicę wypadł z pola na drogę, gdzie go Kownacki przytrzymał. Złodziej, przytrzymany z płachtą, na której młócił pszenicę, z workiem, przygotowanym do wsypywania ziarna, gdy go prowadzono do Turowic celem ustalenia jego tożsamości, wyrwał się i usiłował zbiec, lecz w trakcie ucieczki przypadkowo został postrzelony, bo Zieliński, potknąwszy się w pogoni za nim na kartoflisku, upadł, i broń wypaliła.
Postrzelonym okazał się Jan Uszyński, warszawski ślusarz, pracujący w zakładzie Lilpop, Rau i Loewenstein, w tym czasie odwiedzający swoich rodziców na wsi. Po incydencie Uszyńskiego przewieziono w bardzo ciężkim stanie do Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie. 14 sierpnia żona postrzelonego, Antonina Uszyńska zgłosiła w kancelarii sądu w Grójcu doniesienie o ciężkiem uszkodzeniu na ciele jej męża, skutkiem postrzału w lewą nogę i prawe ramię. Ostatecznie jej mężowi amputowano postrzeloną nogę.
Sprawa w sądzie ciągnęła się przez wiele lat. Sąd gminny w Goszczynie wyrokiem z dnia 31 lipca 1917 roku uniewinnił Zielińskiego. Od tego wyroku pełnomocnik oskarżyciela odwołał się do II instancji - sądu okręgowego w Grójcu. W międzyczasie nastąpiła reorganizacja sądownictwa i sprawę przekazano do sądu okręgowego w Warszawie ten wyrok sądu gminnego zatwierdził. Uszyński przez kolejne lata próbował w sądach wywalczyć odszkodowanie od Zielińskiego za utraconą nogę. Zmarł jednak, nie doczekawszy wyroku. Jego spadkobiercy kontynuowali zapoczątkowany proces. Ten trwał jeszcze w 1932 rok, a więc 16 lat po zdarzeniu. Niestety nie wiadomo jak się zakończył.

Końca procesu nie doczekał również ojciec obwinionego Stanisław Zieliński. Zmarł 29 sierpnia 1928 roku w Turowicach. Został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu parafialnym w Lewiczynie.

Po śmierci Stanisława Turowice i Lewiczyn w drodze spadku otrzymało pięcioro jego dzieci. Rodzeństwo dokonało ostatecznego podziału dóbr po ojcu dopiero w 1937 roku. Wtedy to dobra Turowice zajmowały obszar 270,76 hektarów, z czego powierzchnia gruntów ornych wynosiła 213,5 hektara, łąk - 22,75 hektary, lasów - 17,79 hektarów, zaś wody 1,28 hektara. Powierzchnia dóbr Lewiczyn wynosila 587,31 hektarów. Majątek spadkowy został podzielony na siedem działów, składających się z 15 parceli (5 w dobrach Turowice i 10 w dobrach Lewiczyn). Oprócz 5 działów, które rodzeństwo podzieliło między siebie, wydzielono również dwa, z których jeden, o obszarze 9,6 hektara z dóbr Turowice, został przeznaczony na sprzedaż, by pokryć podatek spadkowy. Drugi dział, o powierzchni 180 arów z dóbr Lewiczyn, został podarowany, zgodnie z wolą ich ojca, Mleczarni Spółdzielczej w Lewiczynie. Pozostały majątek został podzielony następująco:

  • Zofia otrzymała 176 hektarów, w tym 164 hektary z dóbr Turowice
  • Stanisław otrzymał 90,66 hektarów, w tym 72,63 z dóbr Turowice
  • Jadwiga otrzymała 174,69 hektary z dóbr Lewiczyn
  • Maria otrzymała 188,93 hektarów z dóbr Lewiczyn
  • Janina otrzymała 217,67 hektarów, w tym 24,22 hektary z dóbr Turowice


Podziałowi nie podlegały meble i inne urządzenia domowe z dworu w Turowicach, a także powóz, kareta, bryczka, szory angielskie i owce, stanowiące własność Zofii Zielińskiej, żony zmarłego Stanisława. Biblioteka oraz szafy miały zostać podzielone na równe części pomiędzy wszystkich spadkobierców.
Dwór i budynki gospodarcze w Turowicach otrzymał Stanisław. Zaś takowe w Lewiczynie otrzymała Jadwiga. Oboje rodzeństwo zobowiązali się użyczyć bezpłatnie do 1 września 1938 roku pozostałym siostrom stajnie, szopy, obory i spichlerze w swych majątkach.
W 1938 roku Stanisław oraz Zofia wydzielili z księgi hipotecznej dóbr Turowice swoje części. I tak, dla części Stanisława (z dworem) została założona księga Folwark Turowice lit. B, a dla części Zofii księga Folwark Turowice lit. A.
W momencie działów pomiędzy rodzeństwem Stanisław mieszkał w Warszawie, Maria wraz ze swym mężem Wacławem Suskim h. Pomian w majątku Lewiczyn, Janina, jako wdowa po Tadeuszu Pszczółkowskim h. Jastrzębiec w majątku Machnatka, Zofia wraz ze swym mężem Tadeuszem Julianem Żołędziowskim w majątku Koziminy, zaś Jadwiga, jeszcze jako panna w Turowicach ze swą matką.

Folwark Turowice lit. A należący do Zofii Żołędziowskiej został dość szybko przez nią rozparcelowany. W styczniu 1939 roku zostało z niego wyłączone 100 hektarów, na których została utworzona Kolonia Turowice A I. W maju tego samego roku 14 kolejnych hektarów zostało wydzielonych z dóbr i utworzono z nich Kolonię Turowice A II.

Ostatni właściciel majątku Turowice, Stanisław Zieliński, ukończył szkołę realną Edwarda Rontalera w Warszawie, a następnie odbył roczną praktykę rolną w Prymusowej Woli w opoczyńskiem. W 1914 roku ukończył Akademię Rolniczą w Dublanach. Był wachmistrzem ułanów gen. Hallera, uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej w 1. Pułku Ułanów Krechowieckich. W latach 20. XX wieku dzierżawił majątek Siostrzytów (ob. powiat świdnicki). Gospodarując tam przyczynił się do powstania ochronki dla dzieci w Biskupicach. W latach 1929-37 zgromadził ogromną kolekcję ptaków, ich jaj oraz motyli egzotycznych. Zbiór liczył ponad 3.000 okazów reprezentujących 265 gatunków ptaków. Była to największa prywatna kolekcja w międzywojennej Polsce i jedna z największych w Europie. Chlubą kolekcji był okaz trznadla czarnogłowego, jedyny taki w Polsce. Do preparowania okazów Stanisław Zieliński zatrudniał najlepszych polskich fachowców. W 1937 roku, gdy stał się jedynym właścicielem dworu w Turowicach przeniósł tam swą kolekcję, otwierając zarazem Muzeum Ornitologiczne. Muzeum było udostępniane zwiedzającym, nie wyłączając okresowo nawet okresu okupacji. Wartość kolekcji w 1948 roku wyceniano na 50.000 dolarów. 10 lat wcześniej pracownicy British Museum oferowali za nią 14.000 funtów, jednak Stanisław nie zdecydował się na jej sprzedaż. W muzeum znajdowała się również duża kolekcja poroży i trofeów myśliwskich, gdyż Stanisław był zapalonym myśliwym.
W 1939 został powołany do wojska i znalazł się w Bydgoszczy. Po rozpoczęciu wojny żona z dziećmi wyjechała z majątku w obawie przed Niemcami. Ich podróż zmierzała do Uhruska, gdzie majątek miał jej brat. Po wtargnięciu armii sowieckiej zawrócili jednak. W tym czasie do rodziny dołączył Stanisław i wszyscy powrócili do Turowic, gdzie spędzili całą okupację. W chwili powrotu na podwórzu dworskim stały niemieckie czołgi. Okazało się, iż w dworze stacjonuje jednostka pancerna. Dowódca jednostki polecił udostępnić rodzinie Zielińskich połowę dworu. W 1943 roku istniała tu rzeźnia niemiecka, która zajmowała część pomieszczeń, głównie w podwórzu. Po powstaniu warszawskim w dworze mieszkało wielu uciekinierów ze stolicy.
Po II WŚ Zielińskim odebrano ziemię, lecz nie zostali wyrzuceni z dworu. Zostali jednak bez środków do życia. Ratowali się sprzedażą sprzętów domowych, mebli oraz książek z własnej biblioteki. Władza pozwoliła Stanisławowi pełnić funkcję kustosza własnego muzeum, które po wojnie zajmowało trzy ciasne pokoje w dworze. Oprowadzał wycieczki, a żeby mieć z czego żyć, musiał wyznaczyć niewielkie opłaty dla zwiedzających. W 1948 roku próżno apelował do władz o środki na remont dachu, który przeciekał. Prasa opisywała jak Zieliński podstawia puszki i garnki pod zaciekające miejsca i z rozpaczą patrzy jak niszczeje dzieło jego życia.
Gdy władza chciała utworzyć w Turowicach spółdzielnię produkcyjną władze podejrzewały Stanisława Zielińskiego o to, że buntuje chłopów przeciwko jej założeniu, dlatego też 15 sierpnia 1950 roku, zwolniły go ze stanowiska kustosza i wyrzuciły z majątku. Na opuszczenie majątku Zielińscy dostali 48 godzin. Najcenniejsze okazy ptaków oraz biblioteki Stanisław ukrył w skrzyniach i dał na przechowanie jednemu z sąsiadów. Wszystkie je później odzyskał. Po opuszczeniu Turowic, w grudniu został aresztowany przez UB pod zarzutem zamordowania przewodniczącego spółdzielni produkcyjnej. Był więziony przez trzy miesiące bez przesłuchania, po czym zwolniono go, uwalniając od absurdalnego zarzutu. Z aresztu wyszedł załamany psychicznie, z uszczerbkiem na zdrowiu.
Część zbiorów muzeum turowickiego wzbogaciło kolekcje Państwowego Muzeum Zoologicznego w Warszawie, Muzeum w Płocku, a także szkół w Biskupicach czy Grójcu (kilka okazów odnaleziono w 2005 roku). Część niezniszczonego przez robotników rolnych księgozbioru trafiła do biblioteki uniwersyteckiej w Warszawie. Pozbawiony pracy i własnego dworu Stanisław Zieliński znalazł pracę w Rejonie Eksploatacji Dróg Publicznych w Aninie. Starał się o pracę kustosza w Muzeum Zoologicznym, lecz jego podania odrzucano z powodu braku stosownego wykształcenia. Ostatecznie otrzymał pracę kustosza Muzeum Łowieckiego w Warszawie gdzie pracował do 31 sierpnia 1960 roku.

Stanisław Zieliński w 1921 roku poślubił Jadwigę Niemirycz h. Klamry. Jadwiga była absolwentką szkoły przy klasztorze Sacré Coeur w Zbylitowskiej Górze. Urodziła się 14 grudnia 1900 roku w Uhrusku, jako córka Mieczysława (właściciela Uhruska) i Jadwigi Bogusławskiej h. Ślepowron. Parze urodziło się dwoje dzieci: Teresa (ur. 2 stycznia 1928 roku, zm. 19 stycznia 2018 roku) i Jacek (ur. 11 czerwca 1935 roku, zm. 31 sierpnia 2013 roku).
Stanisław Zieliński zmarł 20 stycznia 1961 roku. Jego żona zmarła 31 stycznia 1984 roku. Oboje zostali pochowani na warszawskich Powązkach.

W budynku dworu po II WŚ utworzono mieszkania dla pracowników spółdzielni produkcyjnej. Gdy w 1995 roku odwiedził Turowice Tadeusz Jaroszewski, napisał w swym artykule, iż dwór przypomina zaniedbany chlew. Poobtłukiwane tynki, liszaje brudu i wilgoci, wnętrza podzielone na klitki, wszędzie nieopisany bród i smród. W części parterowej dworu znajdowała się świetlica wiejska. W 2001 roku zrujnowany dwór wraz z lokatorami odkupił potomek Zielińskich. Od tego momentu rozpoczęła się jego mozolna renowacja i przywrócenie do lat świetności.


Zespół architektoniczno-parkowy

Jakkolwiek Turowice od 1815 roku były w rękach rodziny Zielińskich, to dopiero Julian jako pierwszy na stałe tam zamieszkał. Wydaje się, iż parterowa, drewniana, klasycystyczna część budynku dworskiego mogła zostać wzniesiona właśnie dla niego około 1860 roku. Tadeusz Jaroszewski datuję tę część budynku na drugą ćwierć XIX wieku. Druga, dobudowana po 1880 roku, murowana część piętrowa, została zbudowana w duchu neorenesansu. Pośrodku elewacji frontowej znajduje się czterokolumnowy toskański portyk zwieńczony trójkątnym szczytem. Na osi w elewacji ogrodowej znajduje się półkolisty betonowy, kolumnowy toskański portyk. Dachy są czterospadowe, pokryte blachą. Do dnia dzisiejszego zachowały się ruiny dawnej stajni z datą 1871, zbudowanej z kamienia polnego i czerwonej cegły.


© Jacek Szyszko 2020

 

Więcej zdjęć w Galerii


Źródła:

  • Kurjer Warszawski 1821, 1824, 1851, 1855, 1859, 1860, 1868, 1876, 1883, 1884, 1887, 1896, 1899, 1902, 1906, 1916, 1928, 1932
  • Dziennik Warszawski 1870
  • Dziennik Urzędowy Województwa Mazowieckiego 1817
  • Kurjer Codzienny 1868, 1871, 1876, 1878, 1899
  • Dziennik Poznański 1876
  • Kłosy 1876
  • Kronika Rodzinna 1876
  • Gazeta Warszawska 1880
  • Ekonomista 1881
  • Słowo 1882, 1886, 1906
  • Gazeta Informacyjna 1888
  • Kalendarz Handlowy na Rok 1889
  • Gazeta Rolnicza 1901
  • Gazeta Polska 1906
  • Robotnik 1906, 1948
  • Łącznik 1911
  • Jeździec i Myśliwy 1913
  • Ziemia Lubelska 1928
  • Nowiny Codzienne 1932
  • Adam Boniecki, Herbarz polski
  • Kultura Łowiecka nr 50, 2008
  • Edward Rastawiecki, Słownik malarzów polskich tudzież obcych w Polsce osiadłych lub czasowo w niej przebywających. T. 1, Warszawa 1850
  • Mieczysław Siekiel-Zdzienicki, Rejestry metryk szlacheckich powiatu grójeckiego. Z. 6, Parafja Lewiczyn 1714-1800, Kalisz 1937
  • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom XII, Warszawa 1892
  • Spotkania z Zabytkami nr 1/1995
  • Ziemianie polscy XX wieku część 8, Warszawa 2007
  • Stanisław Małachowski-Łempicki, Wykaz polskich lóż wolnomularskich oraz ich członków w latach 1738 - 1821 poprzedzony zarysem historji wolnomularstwa polskiego i ustroju Wielkiego Wschodu Narodowego Polskiego, Kraków 1929
  • Audycja radiowa Piotra Łosia w Radio dla Ciebie z 24.01.2016 roku, Rody i rodziny Mazowsza: Zielińscy z Turowic w Grójeckiem
Zespół Dworsko-parkowy
Skład zespołu Dwór, stajnia, budynek gospodarczy, park
Stan zachowania Częściowo odrestaurowany
Zastosowanie Własność prywatna
Numer rejestru zabytków województwa mazowieckiego 705/A/62 i 11/A
Data wpisu do rejestru zabytków 03.05.1962 i 15.12.1978
Dostępność obiektu Widoczny z większej odległości

Lokalizacja

Turowice, 05-604, Turowice, Polska

Komentarze