5.00 (2 głosów)

Ocena

ocena
5.00

Dwór Moszna-Wieś

Kategoria: Gmina Brwinów


Właściciele i majątek
Wieś Moszna po raz pierwszy jest wzmiankowana w 1333 roku. W 1417 roku była własnością Marcina Byczyńskiego. W 1419 roku Wiernek z Pilchowa sprzedał Mosznę z młynem Stanisławowi z Chrzanowa za 200 kóp groszy praskich. W 1424 roku dziedzicami byli Marcin, Jan, Stanisław, Jan, Wielisław i Jakub h. Rawa. Pod koniec XV wieku Moszna należała do Bogusława Niewczasa h. Rawa, syna Stanisława. Bogusław był sędzią ziemskim warszawskim i starostą błońskim. Miał synów Adama i Józefa oraz córkę Barbarę. Zmarł między 1498 a 1510 rokiem. W 1511 roku jego synowie dokonali podziału dóbr. Józef wziął Mosznę, Krośnie Wielkie i Małe, Gołaszew, a Adam całe dobra Żeliszew oraz Strupiechowo i Wysoką w powiecie grójeckim. Józef był żonaty z Agnieszką, mieli dwie córki: Annę i Katarzynę. W 1533 roku Katarzyna poślubiła Maciejowskiego i darowała mu wszystkie swoje dobra. W 1550 roku właścicielem był Jan Fierląg.
W drugiej połowie XVI wieku Moszna i Krosna należały do Mikołaja Grzybowskiego h. Prus II, syna Windyki z Grzybowa i Elżbiety de Pombek. Mikołaj pełnił funkcje podkomorzego warszawskiego, starosty mławskiego, lustratora do Rusi Czerwonej i Wołynia, dworzanina królewskiego i posła na sejm. Ożeniony z Anną Izdbieńską h. Prawdzic, córką Wacława i Katarzyny z Baryczków h. wł. Para doczekała się trzech synów: Teofila, Stefana Dobrogosta i Gabriela. Po śmierci Mikołaja, Mosznę odziedziczył syn - Teofil, ożeniony z Elżbietą Izbińską h. Prawdzic, córką Adama i Anny z Błędowskich. Para nie miała dzieci. Elżbieta zmarła wkrótce. Teofil ożenił się po raz wtóry. Jego drugą żoną została Małgorzata Odrzywolska, z którą miał pięcioro dzieci. Synów: Felicjana (zm. w 1687 roku), Samuela Stanisława, Teofila, Stefana Kazimierza i córkę - Dorotę. Teofil Grzybowski pełnił funkcje sekretarza królewskiego, sędziego ziemskiego warszawskiego, podkomorzego czerskiego, a także lustratora dóbr królewskich. Wśród jego majątków znajdowały się także m.in. Mlekitki, Ozorów, Czerniewo, Żabieniec, Chinów czy Warchołów. Po jego śmierci, umierająca żona oddała w 1645 roku synom Mosznę, Krosnę i Pogroszew. Córka zaś otrzymała 2.000 florenów.
W latach następnych Moszna należała do Okęckich h. Radwan. Być może stało się to poprzez ślub Katarzyny Grzybowskiej, córki Stefana Kazimierza z Kazimierzem Okęckim, podczaszym warszawskim. Ich dzieci rodziły się w Mosznie. W 1780 roku dziedzicem dóbr był Antoni Onufry Okęcki h. Radwan, urodzony 13 czerwca 1729 roku, syn Jakuba i Katarzyny z Grzybowskich h. Prus II. W 1747 roku wstąpił do seminarium duchownego w Warszawie. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1755 roku. W latach 1771-1780 był biskupem chełmskim, natomiast w latach 1780-1793 biskupem poznańskim. Od 1780 roku piastował urząd kanclerza koronnego. Odtąd mieszkał w pałacu Zyberkowskim przy ulicy Miodowej w Warszawie. Urząd kanclerski złożył w 1786 roku. Między 1781 a 1783 rokiem biskup Okęcki stał się opiekunem-mecenasem Jana Pawła Woronicza, który napisał dla Okęckiego w 1783 roku sielankę Moszny. Odnajdujemy w niej opis miejscowości jak i zasługi biskupa dla jej rozwoju (m.in. powstawił młyn, osuszał bagna).

Moszny, ozdoba wiosek, a wzór dla ziemianów.
Tam Palemon w zasługi y cnoty doyrzały
Dziedzic po swoich przodkach sytych piękney chwały,
Osłabione trudami siły swe ożywiał,
Uczył żyć po ziemiańsku, kmiotków uszczęśliwiał.

Otoż dwór Palemona, y mieszkanie wieyskie.
(Pomniycie, że to Moszny, a nie gmachy mieyskie.)
Te trzy domki na gruncie muru osadzone,
Trzciną drutem plecioną z gipsem powleczone,
Przeciw zimnu, y dżdżystym wichrom Akwilona
Z czeladką, z przyjaciółmi mieszczą Palemona,
Lipy mieysce żelaznych sztakietów trzymaią,
Murawy miasto bruku snu nie przerywaią.

Podźmy wewnątrz; tu człowiek nie bożek siaduie,
Co się prostemu człeku pokazać waruie,
A przy swoich budowlach groźne stawi stroże
Maiąc rozkosz, że tego nikt widzieć nie może.
Oto są pokoiki; powie kto, nie modne,
Bo po wieysku przybrane, skromne, y wygodne:
Nie widać tu muzaiek, muszlów, y porfirów,
Z prowadzanych od wschodu śrzodkiem morskich wirów

Biskup Okęcki zmarł w Warszawie 15 czerwca 1793 roku, w wieku 67 lat. Pochowany został w katedrze warszawskiej. Po jego śmierci sukcesorowie dokonali między sobą działu dóbr Moszna. Ostatecznie skupił je wszystkie w 1795 roku Piotr Łączyński h. Kościesza, syn Konstantego i Marianny Plichty. Łączyński pełnił funkcje: sekretarza w komisji skarbu (1766), pisarza grodzkiego gostyńskiego (1777-80), a następnie podstarościego (1780-93), regenta kwarty i hiberny skarbu koronnego (1779), stolnika gostyńskiego (1781), komisarza cywilno-wojskowego gostyńskiego (1791) oraz sędziego apelacyjnego departamentu warszawskiego (1807). W 1783 roku Piotr poślubił Józefę Okęcką, cześnikównę warszawską, córkę Kazimierza i Katarzyny z Łagodzińskich, z którą miał dwie córki i trzech synów.
Z latami, gdy właścicielem Moszny był Piotr Łączyński wiąże się historia dwóch rzeźb, które obecnie znajdują się w warszawskich Łazienkach. Dwie alegorie rzek, wykonane w marmurze przez Tomasza Righiego w latach 1793-95 na zlecenie króla Stanisława Augusta, jeszcze w 1960 roku zdobiły park dworski w Mosznie. Były ustawione na osi dworu, na brzegu rzeki Utraty. Umieszczone na ceglanych cokołach obłożonych piaskowcem, zwrócone twarzami w stronę dworu. Rzeźby przedstawiają dwie leżące postaci, kobiety i mężczyzny wspierające się na przewróconych wazach, z których wylewa się woda. Jak trafiły do Moszny? Król w 1793 roku zlecił ich wykonanie z zamiarem umieszczenia ich przez pałacem w Łazienkach. Righi wykonał zlecenie w 1795 roku, jednak król nie wypłacił mu należnego wynagrodzenia. Wkrótce potem zmarł. Rzeźbiarz sprzedał je więc właścicielowi Moszny. Rzeźbami w 1960 roku zainteresowali się dziennikarze Stolicy, którzy alarmowali: pozostają tam bez żadnej opieki i są stale uszkadzane kamieniami przez chłopców pasących bydło. Po tej publikacji rzeźby nadal były niszczone. Obie zrzucono z cokołów. Rzeźba męska została zatopiona w nurcie rzeki, kobiecą zrzucono na błotnisty brzeg. Cokoły doszczętnie zniszczono. W czerwcu 1960 roku Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej wystąpił do konserwatora o przejęcie rzeźb na potrzeby dydaktyki. Po uzyskaniu zgody, jesienią zostały przewiezione do Warszawy i umieszczone na zieleńcu wnętrza bloku Wydziału Architektury przy ulicy Koszykowej 55. Z czasem zostały przewiezione do Łazienek, gdzie znajdują się do dzisiaj.
Piotr Łączyński zmarł w 1807 roku. Po jego śmierci Rada Familijna w imieniu jego dzieci - Romana Kazimierza i Eufemii zdecydowała 19 stycznia 1809 roku o wystawieniu dóbr na publiczną licytację. Na licytacji odbywającej się 30 lipca 1810 roku dobra Moszna z przyległościami w gruncie i zabudowaniu najlepszym, w łąkach i pastwiskach rozległych, młynem, stawem i inwentarzem gruntowym nabył Aleksander Paschalis Jakubowicz.
Aleksander urodził się w Warszawie 4 czerwca 1783 roku, jako syn Paschalisa i Marianny z Muradowiczów. Po ukończeniu nauk poświęcił się wojskowości, był podporucznikiem jazdy 5. Pułku, kawalerem Krzyża Wojskowego. Poza Moszną posiadał również dobra Łaźniew i Święcice. Był również radcą powiatu błońskiego (1812) i marszałkiem sejmiku (1828). Poślubił Katarzynę Ryx, córkę Franciszka i Ludwiki Collignon, dziedziców Pilaszkowa. Z małżeństwa z nią miał córki: Marię, Magdalenę (zm. 09.03.1909) i Pelagię (zm. 20.01.1851) oraz synów: Feliksa (zm. w 1895 roku), Aleksandra (1825-1903), Seweryna (zm. 01.02.1850) i Ludwika (07.12.1818-18.01.1823).
W majątku Aleksandra prowadzono uprawy egzotycznych drzew i krzewów. Można było tam nabyć pomarańcze, cytryny, cyprysy, bukszpany, cedry oraz laury.
Aleksander Paschalis Jakubowicz zmarł w Łaźniewie, gdzie mieszkał u syna, 7 marca 1846 roku, w wieku 63 lat. Przyczyną śmierci był tyfus, który zmógł go po 4-dniowej walce. Jego żona zmarła w Święcicach 30 grudnia 1851 roku. Oboje pochowani zostali w Rokitnie.
W 1832 roku właścicielem Moszny był Jan Daniel Hummel, urodzony w Willembergu, w Prusach, syn Jana Wilhelma i Katarzyny. Daniel Hummel - podobnie jak jego ojciec - był majstrem profesji garbarskiej. Ożeniony w Warszawie 6 sierpnia 1820 roku z rozwódką - Franciszką Dessanc (Dessans), córką Kazimierza i Agnieszki z Zajączkowskich. Pierwszym mężem Franciszki był Adam Hummel. W 1844 roku Daniel Hummel był właścicielem fabryki sukna w Supraślu. Wcześniej (przed 1835 rokiem) wybudował w Mosznie garbarnię. Zmarł 4 grudnia 1880 roku, w wieku 87 lat Pochowany został na cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie.
W 1835 roku dobra Moszna należały do hrabiny Marianny Grabowskiej h. Oksza zamężnej z Samuelem Ożarowskim oraz Karoliny Sieheń zamężnej z Aleksandrem Poradowskim h. Korab. W 1843 roku nabył je Julian Kuzniczow, by sprzedać w 1856 roku Apolinaremu Schouppe. W 1861 roku nowym właścicielem został Joachim Kurakowski. Dwa lata później nabywcami są złotnik Karol Filip Malcz i jego żona Karolina Rozyna Werner h. Miron (03.12.1804-02.02.1891) wraz z Walerianem Szamotą, który jednak rok później przestał być właścicielem. Karol urodził się w Warszawie 10 sierpnia 1797 roku. Jego ojciec - Konstanty był doktorem medycyny w Kocku. Osierocił Karola, gdy ten miał osiem lat. Karol został oddany na praktykę do aptekarza warszawskiego. Po kilku latach porzucił ten zawód i zaczął uczyć się na złotnika. Po odbyciu tej praktyki w 1818 roku rozpoczął 9-letnią podróż po Europie, pracując po celniejszych warsztatach, przy okazji ucząc się języków obcych. Gdy w 1827 roku powrócił do Warszawy władał niemieckim, francuskim, włoskim, angielskim, węgierskim, hiszpańskim i rosyjskim. Zdał egzamin na majstra i wstąpił do cechu. W 1828 roku otworzył własny warsztat i sklep, który prowadził ponad 30 lat. Jego wyroby zdobywały nagrody w kraju jak i zagranicą. Zostawszy posiadaczem milionowego mienia nie zmienił jednak w niczem zwykłego sposobu życia. Zmarł 15 marca 1867 roku w Ozorkowie podczas odwiedzin rodziny żony wskutek napadu astmy (porażenia serca) na rękach żony i syna. Oboje pochowani zostali na cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie.
W 1865 roku dobra Moszna i Domaniew stały się własnością ich syna - Wilhelma Ludwika, urodzonego w Warszawie 8 lipca 1834 roku. Wilhelm poślubił 5 stycznia 1861 roku w Warszawie Zofię Zuzannę Fukier, urodzoną 4 listopada 1843 roku, córkę Teofila i Heleny Janickiej h. Rola. W tym czasie Wilhelm był dziedzicem wsi Borowa w powiecie piotrkowskim. Małżeństwo nie przetrwało próby czasu i 27 marca 1870 roku zostało rozwiązane. W 1874 roku Zofia poślubiła Józefa Korwin-Kossakowskiego h. Ślepowron. Wilhelm okazał się nie najlepszym gospodarzem. Zadłużył majątek i doprowadził w 1866 roku do jego zaaresztowania. Dobra Moszna składające się z wsi i folwarku Moszna, wsi Koszajec oraz wsi i folwarku Krosna zostały wystawione na publiczną licytację. Majątek obejmował 50 włók miary nowopolskiej. Znajdował się w nim dwór murowany parterowy, z facjatą, cztery kominy mający, dachówką kryty. Przed dworem znajdował się kompas kamienny. Dziedziniec był ozdobiony klombami i szpalerem z dzikiego wina. Częściowo był ogrodzony murem, częściowo sztachetami z drzewa. Do dworu prowadziły dwie bramy. Ponadto na folwark składały się: dwie oficyny, jedna murowana, blachą kryta - druga drewniana, otynkowana, pokryta dachówką, altanka z drewna bez ścian, piwnica murowana, drewniane chlewy, stodoły, drwalnia, kuźnia, holendernia z cegły, stajnie i wozownie murowane, studnia z pompą i korbą żelazną. Była również karczma z drzewa, w której mieszkał propinator - Leon Orłowski, młyn wodny z drzewa z mieszkaniem, w którym mieszkał młynarz Wilhelm Rejsz. Przy młynie znajdował się staw dość obszerny, zarybiony lecz zapuszczony. Z dala od dworu znajdowała się cegielnia. Oprócz zabudowań w folwarku znajdował się ogród fruktowy i warzywny, ogrodzony częściowo murem z cegły, częściowo sztachetami z drzewa. Rosło w nim 500 sztuk drzew fruktowych wyborowych.
Wilhelm Malcz zmarł 24 marca 1878 roku w Paryżu. Jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie.
W 1867 roku Mosznę nabył Adam Gliszczyński h. wł., urodzony 19 kwietnia 1830 roku w Pomorzanicach w Wielkim Księstwie Poznańskim, syn Antoniego i Anieli z Daleszyńskich h. Kotwicz. Po ukończeniu gimnazjum wstąpił w 1848 roku na wydział lekarski Uniwersytetu Wrocławskiego. W 1852 roku otrzymał stopień doktorski. Po jego otrzymaniu został asystentem przy klinice położniczej profesora Betschlera. W 1857 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie rok później został ordynatorem w Szpitalu Dzieciątka Jezus. W 1859 roku wstąpił do Towarzystwa Lekarskiego. W 1861 roku objął adjunkturę przy katedrze akuszerii w Akademii Medyko-Chirurgicznej. Był wykładowcą ginekologii, położnictwa w tej Akademii, następnie w Szkole Głównej i Szkole Akuszerek i Babek Wiejskich. W 1864 roku został profesorem nadzwyczajnym. Po przemianowaniu Szkoły Głównej na Uniwersytet wykładał jeszcze dwa lata - do 1871 roku, po czym ustąpił i zajął się praktyką prywatną. Ogłosił wiele prac z dziedziny akuszerii i ginekologii. Ożeniony z Marią Anną Chrystowską h. Topór (Starża), urodzoną 26 lipca 1841 roku, córką Roberta i Ernestyny Krischker, dziedziców Tłokini. Para doczekała się dwóch synów urodzonych w Warszawie: Stanisława Mariana Antoniego (08.09.1859-31.05.1862) i Józefa Adama Stanisława (ur. w 1870 roku). Doktor Gliszczyński zmarł w Warszawie 29 października 1903 roku. Jego żona 2 lutego 1928 roku. Oboje pochowani zostali na warszawskich Powązkach.
W 1873 roku Mosznę nabył Franciszek Kraczkiewicz, urodzony w Kraczkówce w Królestwie Polskim, syn Franciszka - kapitana wojsk polskich i Agnieszki z Kawieckich. Franciszek ukończył Instytut Agronomiczny w Marymoncie. Początkowo ubogi i nieznany, szukał pracy. Z biegiem lat stał się zasłużonym w dziedzinie przemysłu cukrowniczego. Był kierownikiem kilku znaczniejszych cukrowni w gubernii kijowskiej (m.in. Dziadowszczyzna, Spiczyńce, Turkówka). W latach 80. XIX wieku zasiadał w Zarządzie Cukrowni Józefów. Był również zdolnym i energicznym rolnikiem, potrafił zgrupować przy sobie rozstrzelone miejscowe siły społeczne, których był duszą i światłym przewodnikiem. Nie zwykł chodzić za przykładem ludzi maluczkich, co dobiwszy się lepszego dla siebie stanowiska, przestają rozumieć niżej od siebie stojących. Garnęli się do niego jedynie uposażeni w chęć do pracy uczciwej. Tymi opiekował się, kształcąc i wspierając. Ożeniony był z Felicją Fudakowską.
Za czasów Kraczkiewicza w Mosznie odbudowano z pomocą znanego specjalisty Kawackiego (Kawalskiego?) gospodarstwo rybne, gdzie hodowano karpie. Przedsiębiorstwo Melijoracyj Gruntów Wyczałkowski, Hornowski i Święcicki dokonało melioracji gruntów w majątku. Powstała w związku z tym cegielnia drenowa, sprzedająca na cały kraj rury. Do irygacji łąk zatrudniono również specjalistę - Kazimierza Girdwojnia. W tym czasie administratorem dóbr był niejaki Nentwig.
Ale bywały też i niepowodzenia. 10 września 1883 roku w folwarku wybuchł pożar. Spłonęły trzy stodoły, trzy spichlerze wypełnione zbożem, dwie sterty owsa i sterta wyki nasiennej. Spaliła się także lokomobila stojąca na podwórzu. Przyczyną pożaru było podpalenie.
W 1884 roku gospodarstwo wizytował dziennikarz jednej z gazet. W artykule odnotował:

 

Widziałem tu w gontem pokrytej stajni, po obydwu stronach wygodnego betonowego chodnika ślicznie utrzymane bydło, krowy i woły rasy holenderskiej Amsterdam. Bydełko to żyje w Mosznie jakby na aksamicie, karmione (...) co dnia dwa razy. Przepyszna młodzież tej obory czeka najbliższej wystawy, aby się przedstawić Wysokiej szlachcie i Szanownej publiczności, nim jeszcze wystąpi na szerszą arenę swej byczej, krowiej i wolej działalności (…) Atoli koroną moszniańskiego inwentarza są Anglery (krowy), świeżo sprowadzone z Szlezwiku (…) W majątku tym istnieje młyn parowy, który 12.000 korcy rocznie przerabia.


Administratorem 1.490 morgowego majątku w tym czasie był już Henryk Chełmicki, wcześniej administrator majątków Chlewiska i Pawłów należących do Feliksa Narzymskiego, a także dyrektor zakładów pobankowych w Warszawie.
Franciszek Kraczkiewicz zmarł w Kijowie 23 lutego 1886 roku. Jego ciało przewieziono do Moszny, po czym pochowano 4 marca na cmentarzu w Rokitnie. Po śmierci Kraczkiewicza majątek Moszna został wystawiony na sprzedaż w drodze działów przez publiczną licytację. W 1890 roku w majątku ponownie wybuchł pożar. Tym razem spaliły się murowane zabudowania gospodarskie. Straty oszacowano na  3.618 rubli srebrem.
Nowym nabywcą dóbr w 1893 roku został Władysław Krzywoszewski. Urodził się on w Konarach 21 marca 1850 roku, jako syn Władysława i Zofii Jasińskiej h. Złotowąż. 17 kwietnia 1873 roku poślubił w Warszawie Wiktorię Janasz, urodzoną 15 lutego 1853 roku, córkę Jakuba i Róży Goldstand. Para doczekała się trojga dzieci: Tadeusza Konstantego Stanisława (ur. 03.05.1876 roku), Zdzisława Władysława Kazimierza (ur. 17 lipca 1874 roku) i Róży Marii Anieli Zofii (ur. 22.01.1887 roku). W 1879 roku Władysław został wybrany na członka zastępcę Zarządu Towarzystwa Akcyjnego Fabryki Cukru i Rafinerii Józefów. Wielce prawdopodobnym jest, iż posadę tą pomógł mu zdobyć teść, pełniący tam funkcję wiceprezesa Zarządu i dyrektora zarządzającego. W 1892 roku po śmierci teścia Krzywoszewski został dyrektorem zarządzającym cukrowni. Po zakupie Moszny Władysław zadbał o przyrost zwierzyny łownej w swoich dobrach. Dzięki jego starannej pieczołowitości zwierzostan na gruntach dóbr znakomicie się polepszył. Sprowadzono z Czech 100 kuropatw, dla których na zimę ustawiano budki dla ochrony przed jastrzębiami. Codziennie strzelec wybijał wszystkie obce psy, wałęsające się po polach oraz jastrzębie. Przeciwko tym ostatnim sprowadzono również puchacza. Dzięki tym zabiegom na polowaniu w 1895 roku ustrzelono 114 zajęcy - 5 lat wcześniej polowanie zamknęło się wynikiem 20 zajęcy. W 1894 roku został zaprojektowany nowy park w Mosznie. Projekt wykonał Teodor Chrząński. W roku następnym Chrząński za ten projekt otrzymał medal złoty mały za wyborny i znakomicie pomyślany w trudnych warunkach park w miejscowości niskiej i kanałem przerżniętej. W tym czasie dwór posiadał 11 pokoi i przedpokój. Od strony ogrodu znajdowała się elegancka weranda. Kuchnia i pokój dla służby mieściły się w pobliskiej oficynie.
Rok 1895 przyniósł nie lada skandal w dobrach Moszna. 11 sierpnia Władysław Krzywoszewski został odwołany z funkcji dyrektora i kasjera głównego cukrowni. Na jaw wyszło przestępstwo jakiego się dopuścił. Dziedzic korzystając z nieograniczonego zaufania zaciągnął w imieniu cukrowni zobowiązania na kwotę 500.000 rubli srebrem. Pieniądze te przelał do własnej kieszeni. Jakby tego było mało zaciągnął długi osobiste na kwotę 100.000 rubli srebrem. Powodem sprzeniewierzenia było życie ponad stan i wkłady jakie czynił w swoim majątku w Mosznie. Gdy wszystko wyszło na jaw, Krzywoszewski zostawił rodzinę i uciekł za granicę. Prawdopodobnie zmarł w Anglii 21 listopada 1919 roku.
Majątkiem zarządzała jego żona. Zawarła ona układ z Zarządem cukrowni i oddając część dóbr spłaciła dług męża wobec cukrowni. Wiktorii pomagał syn - Zdzisław. Drugi syn - Tadeusz był dyrektorem Banku Rosyjsko-Chińskiego w Szanghaju. W 1900 roku prowadzone przez Zdzisława gospodarstwo rybne zdobyło medal brązowy na Wystawie Rybackiej. Trzy lata później na polowaniu w dobrach zabito 51 zajęcy i 7 kuropatw. Królową polowania została Maria Ejsmond - żona Franciszka, polskiego malarza. W 1902 roku w Mosznie znajdował się młyn parowy z produkcją 34.000 rubli srebrem rocznie oraz cegielnia z produkcją 4.000 rubli srebrem. Dobra składały się folwarków Moszna i Krosna i wsi Moszna, Krosna i Koszajec. Miały 1323 morgi rozległości, z czego grunty orne i ogrody zajmowały 989 mórg, łąki 300 mórg, wody 8 mórg, zaś place i nieużytki 14 mórg. Znajdowało sie w nim 14 budynków murowanych i 12 drewnianych. Na wystawie inwentarza w 1910 roku Krzywoszewscy wyprzedali wszystkie swoje okazy. Ich chlewnia otrzymała wielki medal srebrny od Ministerstwa Rolnictwa za jednolitą grupę hodowlaną oraz medal brązowy za maciory.
W 1911 roku ponownie dziennikarze odwiedzili Mosznę. Celem była słynna chlewnia.

 

Chlewnia mosznieńska datuje się dopiero od pięciu lat i wzięła początek z pierwszorzędnych angielskich hodowli. Łut szczęścia przyniosła jej w darze wspaniała maciora Big Bag, matka lub babka najpiękniejszych mosznieńskich macior i w chwili obecnej conajmniej jedna z najlepszych, jeżeli nie najlepsza maciora angielska, jaką mamy w Polsce. W budynku widnym, suchym i wzorowo czystym, choć wcale nie zbytkownym, stoją dwa szeregi klatek, zajętych przez olbrzymie maciory, wspaniale zbudowane i rozwinięte, głębokie i równe, o małych łebkach i prostych pół-długich ryjach (...) Przy takiej hodowli stado, złożone z 10 zaledwie macior, przynosi około 5.000 rubli rocznie.


10 czerwca 1911 roku w Czarnocinie (ob. województwo łódzkie) Zdzisław Krzywoszewski poślubił Joannę Marię Skarzyńską h. Bończa, urodzoną w Imielnie 27 kwietnia 1890 roku, córkę Ryszarda Jana Alfonsa i Róży Aleksandry Wiktorii Rozenzweig. Parze w 1912 roku w Mosznie urodził się syn - Ryszard, zmarły w 1937 roku. W tym samym roku 27 grudnia zmarła w Mosznie w wieku 58 lat Wiktoria Krzywoszewska. Została pochowana na warszawskich Powązkach.
Prawdopodobnie śmierć matki i narodziny dziecka przyczyniły się do sprzedaży Moszny. Róża, Tadeusz i Zdzisław sprzedali dobra 26 lutego 1913 roku Witoldowi Nasierowskiemu h. Ślepowron, urodzonemu 10 grudnia 1854 roku w Oczkowicach, synowi Walentego, dziedzica Oczkowic i Filipiny Wilczyńskiej h. Poraj. 15 sierpnia 1880 roku poślubił w Witaszewicach, których był dziedzicem, Eugenię Wincentę Szamowską h. Prus I, córkę Eugeniusza i Marii Sikorskiej h. Cietrzew. Para doczekała się sześciorga dzieci: Eugeniusza Erazma (20.07.1881-1882), Witolda (ur. w 1886 roku), Eugeniusza (ur. w 1886 roku), Marii Haliny (1888-20.03.1892), Jerzego (zm. w 1893 roku) i Zygmunta (04.07.1893). Eugenia Szamowska zmarła w Witaszewicach w 1893 roku. Dwa lata później, 22 maja na Jasnej Górze w Częstochowie Witold ożenił się po raz wtóry. Jego wybranką została Anna Zbyszewska h. Topór, córka Wiktora i Julii Ledóchowskiej, dziedziców Świerszczowa w lubelskim. Pomimo dostojności miejsca, obrzędowi towarzyszyła tylko najbliższa rodzina. Para miała córkę Annę, zamężną z Ignacym Sobańskim.
Witaszewice zostawiając nieletnim dzieciom - Witold przeniósł się do Moszny. Kontynuował wzorową hodowlę bydła i trzody chlewnej. Na wystawie odbywającej się w Milanówku w 1913 roku zdobył 3 odznaczenia: dwa 1. stopnia i jedno 2. stopnia. Niestety wybuch I wojny światowej poczynił dotkliwe straty w majątku. W 1914 roku wojska pruskie splądrowały dwór i park. Zniszczona po jednej z bitew została również cegielnia.
W 1916 roku w Mosznie powstała hodowla królików. Była to głośna akcja mająca na celu dostarczenie ludności taniego mięsa króliczego. W tym celu powstało I Chrześcijańskie Stowarzyszenie Racjonalnej Hodowli Królików. Na uruchomienie hodowli zebrano 10.000 rubli. Niestety do prowadzenia hodowli zatrudniono kiepskich fachowców. Poza tym pasza w tym czasie znacznie podrożała. Hodowla przestała być opłacalna. Powołana komisja zawyrokowała zwinięcie królikarni zaledwie 10 miesięcy po jej otwarciu i wyprzedaż królików. Udziałowcy ponieśli spore straty.
Lata 20. nie były zbyt dobre dla majątku. Nasierowski borykał się z kłopotami finansowymi. W 1924 roku komornik wystawił na licytację 18 krów i 2 konie. W 1927 roku obszar dóbr wynosił 192 hektary. Na początku 1928 roku z dóbr rozparcelowano obszar 56 hektarów, tworząc kolonię Witoldówek.
Tuż przed śmiercią - 23 lutego 1928 roku - Witold Nasierowski sprzedał dobra Moszna nowopowstałej spółce Cegielnia Moszna Sp. z o.o., której właścicielami byli jego syn Witold oraz Stefan Wiencek z Warszawy. Kwota transakcji wynosiła 500.000 złotych. Celem spółki było prowadzenie cegielni oraz handlowa eksploatacja stawów i ogrodów w majątku Moszna i Halbertów. Witold Korwin-Nasierowski zmarł 31 marca 1928 roku, w wieku 72 lat.
Wspólnik Witolda juniora - Stefan Wiencek - był właścicielem cegielni w Leopoldynowie, Wojciechowie, Okuniewie, Błoniu i Szczypiornej Woli. Zatrudniał w nich ponad 1.000 pracowników. W sierpniu 1928 roku w kilku z nich wybuchł strajk, gdyż właściciel od wielu tygodni nie wypłacał pracownikom pensji. Gazety pisały o pracownikach padających z głodu odwożonych z miejsca pracy do szpitali. Przypadkami tymi zainteresowała się Inspekcja Pracy, która zawezwała Wiencka do wyjaśnień. Ten jednak nie stawiał się na wezwania. Wydaje się, iż Stefan Wiencek przeżywał poważne kłopoty finansowe. 22 listopada 1929 roku Wydział Handlowy Sądu Okręgowego w Warszawie ogłosił upadłość firmy Cegielnia Moszna Sp. z o.o. i ustanowił komisarza upadłości. Ten wydzierżawił folwark do 1 stycznia 1931 roku Alfredowi Wustyngerowi. Stefan Wiencek zmarł 10 lipca 1950 roku w wieku 69 lat. Pochowany został na cmentarzu parafialnym w Brwinowie.
W listopadzie 1930 roku nadgorliwy administrator majątku zastrzelił 28-letniego murarza, który pozwolił sobie na łowienie ryb w stawie. Administrator został aresztowany.
16 kwietnia 1932 roku odbyła się publiczna sprzedaż dóbr Moszna. Ich powierzchnia całkowita wynosiła 243 morgi i 21 prętów, z czego 10 mórg zajmował park angielski, 120 mórg stawy, 10 mórg ogród owocowy, w którym rosło 300 drzew różnego gatunku. Na zabudowania składały się: dwór murowany z cegły, parterowy, tynkowany, pokryty dachówką, o jednym wyskoku jednopiętrowym na dachu i dwóch werandach pokrytych blachą, z których jedna większa na 18 słupkach drewnianych. W dworze znajdowało się 8 pokoi, kuchnia, przedpokój, 2 sionki i 2 pokoje mansardowe na górze. Obok dworu znajdował się dom murowany (oficyna?) z wyskokiem piętrowym na dachu z przybudówką - sionką murowaną. Posiadał 8 pokoi, kuchnię i przedpokój. Był też drugi dom mieszkalny murowany, pokryty papą o 5 pokojach, z kuchnią i sionką z drewnianą klatką schodową wiodącą na górę, gdzie znajdowały się 2 pokoje mansardowe. Przy domu tym stała drewniana weranda na słupkach pomalowanych na biało. Na budynki folwarczne składały się: cieplarnia murowana, obora z cegły, stajnia, przy której była wozownia i lodownia, stolarnia, zniszczona kuźnia, dwie stodoły, spichlerz, sześciorak. Całość była otoczona murem z cegły o długości 800 metrów.
Nabywcą został Bank Ziemiański w Warszawie w likwidacji. Za majątek zapłacił 140.100 złotych.
17 stycznia 1933 roku nowymi właścicielami Moszny zostali bracia Stefan i Antoni Górscy. Za dobra obejmujące obszar 134 hektarów zapłacili 200.000 złotych. Stefan ożeniony był z urodzoną w 1883 roku Zofią Chojnacką. Jej rodzina posiadała majątek na Kresach Wschodnich, który utraciła po traktacie ryskim. Córką chrzestną Stefana Górskiego jest znana pisarka - Wanda Chotomska. Bywała ona czasem w Mosznie, gdzie jej ojciec przyjeżdżał na polowania do swego przyjaciela - Stefana Górskiego. W tym czasie majątek czerpał dochody głównie ze sprzedaży ryb.
W 1934 roku w Mosznie wydarzył się tragiczny wypadek. W dniu 28 lutego o godzinie 18, Antoni Zamarjan - zawodowy złodziej kolejowy - znalazł w zamulonej sadzawce 40-kilogramowy pocisk z I WŚ. Wyjął go i zaczął rozkręcać. W tym czasie zatrzymała się koło niego grupa kilkunastu uczniów miejscowej szkoły powszechnej. Pocisk wybuchł, zabijając na miejscu znalazcę i 4 uczniów. W kolejnych dniach zmarło jeszcze kolejnych 4 uczniów. Huk wybuchu był słyszalny w wielu okolicznych miejscowościach.
Przez okres okupacji niemieckiej Górscy mieszkali w dworze. W czasie powstania warszawskiego w folwarku ukrywało się na zmianę kilkadziesiąt osób. Po jego upadku Stefan Górski brał czynny udział w pomocy ludności znajdującej się w obozie przejściowym w Pruszkowie. Dostarczał do niego jedzenie ze swojego gospodarstwa, a wracając wywoził ludzi ukrytych w beczkach. Wanda Chotomska wspomina:

 

Przyjechał raz wozem konnym z towarem i dał Niemcom łapówkę, twierdząc, że potrzebni mu są robotnicy i w ten sposób nas stamtąd wyciągnął i potem wiele, wiele innych rodzin. Np. rodzinę naszego szablisty Wojtka Zabłockiego.


W 1945 roku Górscy zostali wyrzuceni z majątku przez Sowietów. Zofia Górska, nie mogąc się z tym pogodzić, dostała pomieszania zmysłów i zmarła tragicznie 12 grudnia 1945 roku w Pruszkowie. Antoni Górski zmarł 20 listopada 1947 roku w Szprotawie, jego brat - Stefan zmarł na zawał serca 2 listopada 1955 roku.
Po II WŚ majątek przejął PGR, w budynku dworu znajdowało się m.in. kino. Pod koniec lat 70. XX wieku był własnością Stacji Hodowli Roślin w Płochocinie. Pełnił funkcje mieszkalne dla pracowników stacji. Od co najmniej 2001 roku jest opuszczony. 26 kwietnia 2014 roku budynek dworu jak i stary spichlerz zostały podpalone. O ile pożar dworu szybko zauważono i nie poczynił większych szkód, o tyle 3-kondygnacyjny spichlerz (dotąd używany) spłonął prawie doszczętnie. Zostały tylko wypalone mury.

 

Zespół architektoniczno-parkowy
Budynek dworu został wybudowany w 1 połowie XIX wieku, przebudowany po 1945 roku. Murowany z cegły, otynkowany. Założony na rzucie prostokąta z dobudowanymi w późniejszych latach gankami. Parterowy, z dachem dwuspadowym, z murowaną facjatą nad wejściem głównym. Poddasze w części użytkowe. Czterotraktowy. Wejście główne prowadzi do prostokątnego hallu zamkniętego półkoliście. Powierzchnia użytkowa wynosi 380 m2. Elewacja od południa 8-osiowa, od północy 10-osiowa. Dwór położony jest w środkowej części parku. Prowadziła do niego aleja wysadzana dwoma rzędami drzew. Z południowej strony dworu znajdował się podjazd z dużym gazonem. Po zachodniej stronie dworu znajdowała się oficyna, połączona z dworem galeryjką. Południowo-zachodnią część założenia zajmowały sady owocowe. Dwór dwukrotnie był remontowany - w 1956 i 1970 roku. Podczas tego pierwszego remontu zlikwidowano ganek od podjazdu oraz galeryjkę łączącą budynek z oficyną. Podczas drugiego remontu odnowiono również oficynę.
Park połączony był z kompleksem stawów dwoma mostkami nad rzeką Utratą. Mostki te stanowiły przedłużenie dwóch alei prowadzących z dworu w kierunku północnym. Niestety dewastacja i brak opieki po II WŚ spowodowały całkowitą likwidację parku w ciągu kilkunastu lat. Większość starych dróg i alejek zarosła. W 1970 roku wyłączono z niego południowo-wschodnią część, przeznaczając ją na budowę remizy strażackiej.
Stawy - w wyniku zatrucia ściekami Utraty doprowadzającej do nich wodę - uległy zanieczyszczeniu i dewastacji. Brak możliwości prowadzenia w nich hodowli spowodował podjęcie decyzji o spuszczeniu z nich wody. Ostatni odłów ryb miał miejsce w 1963 roku.

© Jacek Szyszko 2018

 

Więcej zdjęć w Galerii
 
Źródła:

  • Gazeta Warszawska 1810, 1816, 1835, 1867, 1886
  • Kurjer Warszawski 1835, 1846, 1852, 1861, 1867, 1868, 1876, 1877, 1879, 1880, 1883, 1886, 1893, 1895, 1900, 1903, 1910, 1911, 1913, 1919, 1921, 1924, 1928, 1934
  • Kurier Codzienny 1883, 1884, 1889
  • Niewiasta 1862
  • Żołnież Polski 1934
  • Gazeta Rolnicza 1876, 1895
  • Gazeta Lekarska 1903
  • Kurier Rolniczy 1876, 1878
  • Tygodnik Ilustrowany 1867
  • Kłosy 1879
  • Robotnik 1928
  • Słowo 1893
  • Świat 1911, 1912, 1914
  • Kraj 1886
  • Górnoślązak 1930
  • Tygodnik Mód i Powieści 1911
  • Gazeta Sądowa Warszawska 1929
  • Obwieszczenia Publiczne 1929, 1931
  • Dziennik Urzędowy Gubernii Warszawskiej 1866
  • Gazeta Handlowa 1895
  • Wyzwolenie 1917
  • Gazeta Narodowa 1873, 1895
  • Gazeta Polska 1877, 1890
  • Antrakt 1876
  • Kurjer Poznański 1934
  • Stolica 1960, 1961
  • Ochotnik 13 04/2006
  • Wieś Ilustrowana 1910
  • Dziennik Warszawski 1866, 1873
  • Teki Dworzaczka
  • Julian Bartoszewicz, Antoni Onufry Okęcki, biskup poznański, kanclerz Wielki Koronny, Warszawa 1854
  • Jan Paweł Woronicz, Sielanka Moszny, Warszawa 1783
  • Waldemar Matuszewski, Kalendarium mazowieckiej wsi Moszna, Brwinów 2015
  • Janina Zbiniowska, Biskup Okęcki w poezji Woronicza, Nasza Przeszłość: studia z dziejów Kościoła i kultury katolickiej w Polsce, Tom 13
  • Adam Boniecki, Herbarz Polski, Warszawa
  • Seweryn Uruski, Rodzina. Herbarz szlachty polskiej T.5, Warszawa 1908
  • Kazimierz Reychman, Szkice genealogiczne. Serja 1, Warszawa 1936
  • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom VI i Tom XV, Warszawa
  • Słownik historyczno-geograficzny ziem polskich w średniowieczu, edycja elektroniczna
  • Edward Kołodziejczyk, Przyczynki do historii “Dulag 121”, Przegląd Pruszkowski 3/1984
  • Archiwum Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków
Zespół Dworsko-parkowy
Skład zespołu Dwór, park, oficyna, spichlerz
Stan zachowania Zniszczony
Zastosowanie Opuszczony
Rejestr zabytków Brak wpisu
Dostępność obiektu Dostępny

Lokalizacja

05-840, Moszna-Wieś, Polska

Komentarze